Czyta: Jakub Sender
Długość: 380 minut (6 godzin 20 minut)

Korzystając z tego, że ze strony Audeo.pl można było za darmo pobrać Psa Baskerville’ów pod postacią audiobooka, ta dam!, pobrałam go. Od dawna nęciły mnie przygody Sherlocka Holmesa, a już szczególnie po obejrzeniu dwóch filmów, w których w postać detektywa wcielił się Robert Downey Jr. (oczywiście nie należy też zapominać o Watsonie, którego we wspomnianych produkcjach zagrał Jude Law). Obiecywałam sobie, że kiedy w końcu zapiszę się do miejskiej biblioteki, to na pewno wypożyczę jakąś książkę o Holmesie. I na pewno jeszcze kiedyś to zrobię! Ale póki co audiobook wysłuchany głównie w kuchni podczas gotowania.



Tak właściwie to co można napisać o Starciu królów? Że dobre? No, dobre. Że wciągające? No, wciągające. Że kolejna część serii? No, nie ulega wątpliwości.

Ale serio, to po prostu dobra kolejna część serii. Jeśli czytaliście Grę o Tron, to Starcie królów też powinno się Wam spodobać. Poznajemy w nim dalsze losy członków rodów Starków, Lannisterów, Targaryenów oraz tych, którzy przysięgali im wierność. Nawet nie mogę Wam powiedzieć czyje przygody znowu śledzimy, bo jeżeli czyta to ktoś, kto jeszcze nie zna pierwszej części Pieśni Lodu i Ognia może stwierdzić, że za dużo zdradzam - w tym przypadku, kto przeżył.



Bardzo długo zbierałam się do napisania tego tekstu. Tak długo, że już nie pamiętam wszystkich niuansów przeczytanej historii. Ale czasem trzeba wziąć głębszy oddech (tak się mówi?), trochę odpocząć, spojrzeć z dystansu na to co się robi.

Zatem do rzeczy. Nie dość, że długo się zbierałam do napisania o tej książce (właściwie to do napisania o czymkolwiek), to długo też zbierałam się do jej przeczytania. Powód był prosty - książka jest długa, a ja nie miałam czytnika. Czytanie z ekranu komputera, o czym już się przekonałam, jest dosyć niewygodne i na dłuższą metę męczące. Szansa na przeczytanie Pierwszej... pojawiła się kiedy zaczęłam pracę, w której, jak się okazało, nie zawsze jestem zawalona sprawami nie cierpiącymi zwłoki. Tak sobie zaczęłam podczytywać, ale to też szło dosyć opornie. Aż w końcu na Gwiazdkę dostałam Kindle’a i w końcu osiągnęłam kolejny czytelniczy sukces.


Twitter

Instagram

Jak co roku - #pyrkon z góry #poznań

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo