Tak to jest. Człowiek kupi, a potem wypada przeczytać. Przeczytałam.

Na początku nawet całkiem mi się spodobało, ten klimat peerelowskiej Warszawy z domieszką sf. Pomysł wydał mi się ciekawy i czekałam co z tego wyniknie. Co dostajemy w ramach tego pomysłu? Bohatera, Tomasza Szczepańskiego, wpisującego się w charakterystykę kryminałów noir, miasto spowite mgłą, a do tego artefakty należące do obcych ras. Jest ciekawie?


World War Z - Max Brooks

wtorek, 16 lipca 2013

Do tej pory tylko raz miałam przyjemność (?) spotkać się oko w oko z zombie - oglądając Zombieland z Markiem Zuckerbergiem (Jessem Eisenbergiem). Aha, i grałam w Plants vs. Zombies, ale nie jestem pewna czy to się liczy. Ja wiem, taki ograny motyw, a tu tylko takie przelotne spotkania... (nie licząc oczywiście zombiaków widzianych na telewizorze kiedy quaz pokonywał kolejne ich hordy w kolejnych grach). Postanowiłam to zmienić. Ekhem. A właściwie to quaz mi w tym pomógł. No ale liczy się efekt.



No, może bez przesady, ale przyznaję, że marzyłam o "Fear of the Dark" na żywo chyba odkąd pierwszy raz ten kawałek w wersji koncertowej usłyszałam. I w końcu mi się udało.


Czyta: Olga Bończyk
Długość: 10 h 28 min

Wysłuchałam tej cukierkowej opowieści, która na początku niemal zdołała mnie oszukać, ale ostatecznie mnie nie kupiła.


[Słowa klucze #6]

czwartek, 20 czerwca 2013

Nie wiem jak (i kiedy) to się stało, ale od poprzednich [Słów kluczy] minął ponad rok... Zamierzam to nadrobić :) Jak zawsze pisownia oryginalna i jak zawsze zapraszam:


Będzie krótko.

Kupiłam Ulicę Tysiąca Kwiatów, bo w którejś księgarni internetowej (ebookowej) była akurat zniżka. Nie wiedziałam o tej książce kompletnie nic - przyciągnęło mnie egzotyczne nazwisko autorki. Pomyślałam sobie: "aha! pewnie o Japonii!". Przenikliwa ja.


Bardzo lubię czytać o Japonii. Nie wiem, może to jakieś zboczenie (nie jestem jednak fanką anime ani mangi). Lubię czytać o Japonii, bo jest dziwna. Zupełnie inna od tego co otacza nas w Europie, chociaż z naszej kultury również czerpie. Łączy ją ze swoją kulturą i wychodzi z tego nowa jakość... W każdym razie coś nowego z tego wychodzi.

Tatami kontra krzesła ma być swego rodzaju "słownikiem" - i jest. Autor pokrótce naświetla problemy społeczne lub po prostu specyfikę Kraju Kwitnącej Wiśni. Przytacza dane statystyczne i próbuje je omówić - często przez porównanie do innych danych statystycznych, dotyczących krajów nam bliższych (niestety Polska się w tych porównaniach za bardzo nie pojawia). Raczej nie można tej książki potraktować jako przewodnika, to raczej wstęp do bliższego poznania Japonii. Bo co Wam po informacji, że kraj ten cierpi na syndrom niezmienianych majtek (dotyczy młodych dziewczyn) albo japońscy rodzice miewają problem z hikikomori, którzy zamykają się w swoich pokojach i z nich nie wychodzą? Takich ciekawostek jest tam więcej, ale poprzetykane są np. nudnymi (jak dla mnie) wywodami dotyczącymi kryzysu gospodarczego.


Twitter

Instagram

Wyświetl ten post na Instagramie.

Co tu się...? #mrok #gusła #dziady

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo