Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
To pierwszy zbiór opowiadań Stefana Grabińskiego, a właściwie pierwsze co w ogóle wydał (przynajmniej tak twierdzi Wikipedia). W tych krótkich tekstach czuć już w jakim kierunku pójdzie twórczość tego, wtedy, 22-latka, ale nie powiem, żeby ich lektura należała do najłatwiejszych.


Portret Doriana Graya - Oscar Wilde

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Myślę, że o Dorianie Grayu większość z Was słyszała, a jeśli nie, to teraz macie szansę to nadrobić. Portret Doriana Graya powstał pod koniec XIX w. i to rzeczywiście czuć w klimacie i stylu, aczkolwiek myślę, że pomysłu i sposobu zbudowania intrygi mógłby pozazdrościć Wilde'owi niejeden współczesny pisarz.


Maski to zbiór opowiadań z dreszczykiem. Zanim zabrałam się za czytanie widziałam na portalach oceniających książki, że ta pozycja nie spotkała się ze zbyt przychylnym przyjęciem ze strony czytelników. Wzbudziło to we mnie pewien niepokój, ale mimo tego raźno zabrałam się za czytanie.


World War Z - Max Brooks

wtorek, 16 lipca 2013

Do tej pory tylko raz miałam przyjemność (?) spotkać się oko w oko z zombie - oglądając Zombieland z Markiem Zuckerbergiem (Jessem Eisenbergiem). Aha, i grałam w Plants vs. Zombies, ale nie jestem pewna czy to się liczy. Ja wiem, taki ograny motyw, a tu tylko takie przelotne spotkania... (nie licząc oczywiście zombiaków widzianych na telewizorze kiedy quaz pokonywał kolejne ich hordy w kolejnych grach). Postanowiłam to zmienić. Ekhem. A właściwie to quaz mi w tym pomógł. No ale liczy się efekt.



Czyta: Grzegorz Przybył
Długość: 53 min. (serio)

Czarny kot to zbiór trzech opowiadań: Czarny kot (zaskoczeni?), Beczka Amontillado oraz Zdradzieckie serce. Z każdego z nich wyziera groza w klasycznym wydaniu (czyli XIX-wiecznym) i chociaż na mnie już nie odniosły takiego skutku jaki pewnie był zamierzony, to i tak słuchałam z przyjemnością.


Dym i lustra - Neil Gaiman

wtorek, 1 stycznia 2013

Dym i lustra to lektura specyficzna. Składają się na nią opowiadania, które Gaiman pisał w latach 80-tych głównie do różnych antologii, a tutaj zostały pozbierane i wydane jako oddzielna książka.

Książka dziwna, nieco koszmarkowa, często tchnąca horrorem. Wiadomo, autor Panem jest i Władcą na swoim poletku, ale mnie chyba nie podeszły jego opowiadania. Poza trzema – jedno stworzone jako prezent ślubny (nie wręczony) o pewnym małżeństwie, które czytało historię swojego życia, drugie o starszej kobiecie, która w sklepiku ze starzyzną kupiła Świętego Graala, a trzecie o aniołach. Pozostałych nie mogłam czytać przed snem.


Twitter

Instagram

Wyświetl ten post na Instagramie.

Co tu się...? #mrok #gusła #dziady

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo