Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty
kryminał
literatura polska
Łódź
Polska
sensacja
Jestem zawiedziona. Z jakiegoś powodu miałam wobec tej książki pewne oczekiwania, których ona nie spełniła i jest mi przykro, ale o tym za chwilę.
Jestem zawiedziona. Z jakiegoś powodu miałam wobec tej książki pewne oczekiwania, których ona nie spełniła i jest mi przykro, ale o tym za chwilę.
[różności]
Łódź
Weekend dobiegł końca, a wraz z nim 24. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi. W tym roku w nowym miejscu i bez oficjalnego afterparty.
W nowym miejscu - czyli w Atlas Arenie. Oczywiście mam na myśli tę główną część, bo wystawy odbywały się w różnych lokacjach. Ciekawa jestem jak organizatorzy oceniają Arenę, czy to rzeczywiście był dobry wybór. W zeszłym roku rzeczywiście bywało ciasno, w tym roku w niektórych przejściach wcale nie było lepiej.
Weekend dobiegł końca, a wraz z nim 24. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi. W tym roku w nowym miejscu i bez oficjalnego afterparty.
W nowym miejscu - czyli w Atlas Arenie. Oczywiście mam na myśli tę główną część, bo wystawy odbywały się w różnych lokacjach. Ciekawa jestem jak organizatorzy oceniają Arenę, czy to rzeczywiście był dobry wybór. W zeszłym roku rzeczywiście bywało ciasno, w tym roku w niektórych przejściach wcale nie było lepiej.
[różności]
koncert
Łódź
muzyka
System of a Down
Żałuję, że nie mogę Wam tego pokazać. Niesamowite.
Po raz drugi w te wakacje wybraliśmy się z quazem na koncert w łódzkiej Atlas Arenie. Na ten pierwszy, Iron Maiden, chyba bardziej czekaliśmy, bo i zespół był nam lepiej znany (relacja z koncertu IM tutaj: klik). Na ten drugi, wczorajszy, bilety kupiliśmy chyba trochę pod wpływem impulsu (ale ów impuls musiał być dosyć wyraźny skoro w ogóle udało nam się je dostać). Nie żałuję.
(All you bitches) put your hands in the air, czyli cała Arena trzyma ręce w górze
by Dorota Drabikśroda, 14 sierpnia 2013
Żałuję, że nie mogę Wam tego pokazać. Niesamowite.
Po raz drugi w te wakacje wybraliśmy się z quazem na koncert w łódzkiej Atlas Arenie. Na ten pierwszy, Iron Maiden, chyba bardziej czekaliśmy, bo i zespół był nam lepiej znany (relacja z koncertu IM tutaj: klik). Na ten drugi, wczorajszy, bilety kupiliśmy chyba trochę pod wpływem impulsu (ale ów impuls musiał być dosyć wyraźny skoro w ogóle udało nam się je dostać). Nie żałuję.
[różności]
Iron Maiden
koncert
Łódź
muzyka
No, może bez przesady, ale przyznaję, że marzyłam o "Fear of the Dark" na żywo chyba odkąd pierwszy raz ten kawałek w wersji koncertowej usłyszałam. I w końcu mi się udało.
Scream for me Łódź!, czyli usłyszeć na żywo "Fear of the Dark" i umrzeć
by Dorota Drabikczwartek, 4 lipca 2013
No, może bez przesady, ale przyznaję, że marzyłam o "Fear of the Dark" na żywo chyba odkąd pierwszy raz ten kawałek w wersji koncertowej usłyszałam. I w końcu mi się udało.
[różności]
koncert
Łódź
muzyka
Początkowo koncert miał się odbyć 31 marca, ale Roguc (dla mniej zorientowanych: Piotr Rogucki - wokalista Comy) doznał poważnej kontuzji ręki i imprezę przeniesiono na 20 maja. I dobrze, chociaż szkoda, że na niedzielę.
Początkowo koncert miał się odbyć 31 marca, ale Roguc (dla mniej zorientowanych: Piotr Rogucki - wokalista Comy) doznał poważnej kontuzji ręki i imprezę przeniesiono na 20 maja. I dobrze, chociaż szkoda, że na niedzielę.
literatura polska
Łódź
Polska
przewodnik

Jeszcze 3 lata temu nie wiedziałam o Łodzi nic poza tym, że najsłynniejszą ulicą jest Piotrkowska, a najsłynniejszą szkołą "filmówka". Od tego czasu moje horyzonty się poszerzyły, od kilku miesięcy mieszkam w tym mieście i zdążyłam je nieco poznać.
Spacerownik Łódź Filmowa - Joanna Podolska, Jakub Wiewiórski
by Dorota Drabikniedziela, 29 maja 2011

Jeszcze 3 lata temu nie wiedziałam o Łodzi nic poza tym, że najsłynniejszą ulicą jest Piotrkowska, a najsłynniejszą szkołą "filmówka". Od tego czasu moje horyzonty się poszerzyły, od kilku miesięcy mieszkam w tym mieście i zdążyłam je nieco poznać.
"Spacerownik Łódź Filmowa" to kolejny z serii przewodników wydawanych przez "Gazetę Wyborczą". Autorzy tym razem przybliżają historię miejsc związanych z filmem - gdzie filmy powstawały, były wyświetlane, jak również miejsc, które w filmach wystąpiły albo gdzie filmowcy chodzili się odprężyć po całym dniu zdjęć.
Najpierw spacer po Ziemi Obiecanej, czyli miejscach, w których powstawał film Andrzeja Wajdy o łódzkim przemyśle włókienniczym. Myślę, że nikomu nie trzeba przypominać kanwy tego przedsięwzięcia. Od siebie mogę powiedzieć, że warto przeczytać powieść Reymonta, ale też obejrzeć film. A potem wybrać się na przechadzkę po starych łódzkich fabrykach.
Dalej autorzy zapraszają nas do Muzeum Kinematografii z siedzibą w pałacu Karola Scheiblera (pl. Zwycięstwa 1), a potem na łódzkie plenery filmowe. Tutaj alfabetycznie uszeregowali ulice, przy których znalazły się obiekty uznane za warte sfilmowania w całej powojennej historii polskiego kina. Aż dziw bierze, że z okna jednej z kamienic w filmie można było zobaczyć Bałtyk (morze, nie kino), a wnętrze innego budynku zagrało turecki buduar.
Ostatni rozdział Spacerownika to historia Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera oraz, oczywiście, spacer po niej. Przybliżono też sylwetki najbardziej znanych absolwentów szkoły oraz przedstawiono jej plany na przyszłość.
Jak zwykle Spacerownik jest pełen szczegółów i ciekawostek, które być może trudno byłoby znaleźć gdzie indziej. Zamieszczono mnóstwo zdjęć zarówno archiwalnych jak i współczesnych, mnóstwo fotosów z wielu filmów. Widać, że historia filmowej Łodzi jest bogata - tym bardziej boli przeniesienie do innego miasta festiwalu Camerimage. Mój jedyny zarzut do przewodnika to czcionka. O ile w normalnych książkach nie zwracam na to uwagi, o tyle tutaj uważam to za ważne. Tekst jest za mały, a litery, którymi zapisano główną treść, są za "cienkie". Do tego czcionka jest szeryfowa, co całkowicie utrudnia czytanie. Litery w ramkach lub użyte do zaznaczania cytatów z czyichś wypowiedzi są ok, ale cała reszta jest beznadziejna, męczy wzrok.
Dla wielbicieli Łodzi oraz wielbicieli polskiego filmu ten Spacerownik powinien być niezbędnikiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





