fantasy
literatura rosyjska
przygoda
Rosja
science fiction
Wyobraźcie sobie taką sytuację: wybuch bomby atomowej, który na całej planecie niszczy życie w takiej formie jaką znamy. Akurat byliście w Warszawie, w okolicach metra, mieliście czas, żeby instynktownie się w nim schować. Odwrotu nie ma, bo promieniowanie na zewnątrz jest zbyt wysokie. Po kilku latach na stacjach metra tworzą się frakcje: od Młocin do Słodowca – komuniści, od Marymontu do Ratusza – Związek Hipsterów, Świętokrzyska i Centrum – Stowarzyszenie Kupców Warszawskich (ktoś musi karmić i odziewać mieszkańców), Politechnika i Pole Mokotowskie – AA (Autochtoni Anemiczni - rzecz jasna), od Racławickiej do Wilanowskiej – faszyści, od Służewa do Kabatów – Wyznawcy Apple’a. Wyobraziliście sobie to?
Wyobraźcie sobie taką sytuację: wybuch bomby atomowej, który na całej planecie niszczy życie w takiej formie jaką znamy. Akurat byliście w Warszawie, w okolicach metra, mieliście czas, żeby instynktownie się w nim schować. Odwrotu nie ma, bo promieniowanie na zewnątrz jest zbyt wysokie. Po kilku latach na stacjach metra tworzą się frakcje: od Młocin do Słodowca – komuniści, od Marymontu do Ratusza – Związek Hipsterów, Świętokrzyska i Centrum – Stowarzyszenie Kupców Warszawskich (ktoś musi karmić i odziewać mieszkańców), Politechnika i Pole Mokotowskie – AA (Autochtoni Anemiczni - rzecz jasna), od Racławickiej do Wilanowskiej – faszyści, od Służewa do Kabatów – Wyznawcy Apple’a. Wyobraziliście sobie to?
[różności]
muzyka
Właściwie to na niedzielny wieczór ;) "Metro 2033" i "Pod Mocnym Aniołem" się czytają, w międzyczasie upiekliśmy z quazem ciasto czekoladowe (moje pierwsze ciasto!), a teraz czas na odprężenie przy muzyce, która chodzi za mną od kilku dni:
Enjoy!
Enjoy!
Anglia
ebook
literatura niemiecka
literatura współczesna
sensacja
thriller
Skuszona wrażeniami jakich dostarczyła mi Charlotte Link w książce Echo winy postanowiłam sięgnąć po coś jeszcze jej autorstwa, żeby przekonać się czy rzeczywiście jest dobra w pisaniu thrillerów i książek sensacyjnych. Wybór padł na Ostatni ślad (również dlatego, że akurat na stronie allegro była promocja na ebooki, a ja od jakiegoś czasu jestem dumną posiadaczką Kindle’a).
Dygresja: zawsze mam problem kiedy muszę jakąś książkę zaklasyfikować do thrillerów lub sensacji. Wiem, że różne serwisy radzą sobie z tym tworząc kategorię kryminał/thriller/sensacja, ale w takim razie - po co w ogóle taki podział? Niuanse klasyfikacji chyba na zawsze pozostaną dla mnie tajemnicą.
Skuszona wrażeniami jakich dostarczyła mi Charlotte Link w książce Echo winy postanowiłam sięgnąć po coś jeszcze jej autorstwa, żeby przekonać się czy rzeczywiście jest dobra w pisaniu thrillerów i książek sensacyjnych. Wybór padł na Ostatni ślad (również dlatego, że akurat na stronie allegro była promocja na ebooki, a ja od jakiegoś czasu jestem dumną posiadaczką Kindle’a).
Dygresja: zawsze mam problem kiedy muszę jakąś książkę zaklasyfikować do thrillerów lub sensacji. Wiem, że różne serwisy radzą sobie z tym tworząc kategorię kryminał/thriller/sensacja, ale w takim razie - po co w ogóle taki podział? Niuanse klasyfikacji chyba na zawsze pozostaną dla mnie tajemnicą.
audiobook
horror
klasyka
literatura amerykańska
opowiadania
sfilmowano
Czyta: Grzegorz Przybył
Długość: 53 min. (serio)
Czarny kot to zbiór trzech opowiadań: Czarny kot (zaskoczeni?), Beczka Amontillado oraz Zdradzieckie serce. Z każdego z nich wyziera groza w klasycznym wydaniu (czyli XIX-wiecznym) i chociaż na mnie już nie odniosły takiego skutku jaki pewnie był zamierzony, to i tak słuchałam z przyjemnością.
Czyta: Grzegorz Przybył
Długość: 53 min. (serio)
Czarny kot to zbiór trzech opowiadań: Czarny kot (zaskoczeni?), Beczka Amontillado oraz Zdradzieckie serce. Z każdego z nich wyziera groza w klasycznym wydaniu (czyli XIX-wiecznym) i chociaż na mnie już nie odniosły takiego skutku jaki pewnie był zamierzony, to i tak słuchałam z przyjemnością.
Anglia
audiobook
klasyka
kryminał
literatura brytyjska
sfilmowano
Czyta: Jakub Sender
Długość: 380 minut (6 godzin 20 minut)
Korzystając z tego, że ze strony Audeo.pl można było za darmo pobrać Psa Baskerville’ów pod postacią audiobooka, ta dam!, pobrałam go. Od dawna nęciły mnie przygody Sherlocka Holmesa, a już szczególnie po obejrzeniu dwóch filmów, w których w postać detektywa wcielił się Robert Downey Jr. (oczywiście nie należy też zapominać o Watsonie, którego we wspomnianych produkcjach zagrał Jude Law). Obiecywałam sobie, że kiedy w końcu zapiszę się do miejskiej biblioteki, to na pewno wypożyczę jakąś książkę o Holmesie. I na pewno jeszcze kiedyś to zrobię! Ale póki co audiobook wysłuchany głównie w kuchni podczas gotowania.
Czyta: Jakub Sender
Długość: 380 minut (6 godzin 20 minut)
Korzystając z tego, że ze strony Audeo.pl można było za darmo pobrać Psa Baskerville’ów pod postacią audiobooka, ta dam!, pobrałam go. Od dawna nęciły mnie przygody Sherlocka Holmesa, a już szczególnie po obejrzeniu dwóch filmów, w których w postać detektywa wcielił się Robert Downey Jr. (oczywiście nie należy też zapominać o Watsonie, którego we wspomnianych produkcjach zagrał Jude Law). Obiecywałam sobie, że kiedy w końcu zapiszę się do miejskiej biblioteki, to na pewno wypożyczę jakąś książkę o Holmesie. I na pewno jeszcze kiedyś to zrobię! Ale póki co audiobook wysłuchany głównie w kuchni podczas gotowania.
fantasy
literatura amerykańska
sfilmowano
Westeros
Tak właściwie to co można napisać o Starciu królów? Że dobre? No, dobre. Że wciągające? No, wciągające. Że kolejna część serii? No, nie ulega wątpliwości.
Ale serio, to po prostu dobra kolejna część serii. Jeśli czytaliście Grę o Tron, to Starcie królów też powinno się Wam spodobać. Poznajemy w nim dalsze losy członków rodów Starków, Lannisterów, Targaryenów oraz tych, którzy przysięgali im wierność. Nawet nie mogę Wam powiedzieć czyje przygody znowu śledzimy, bo jeżeli czyta to ktoś, kto jeszcze nie zna pierwszej części Pieśni Lodu i Ognia może stwierdzić, że za dużo zdradzam - w tym przypadku, kto przeżył.
Tak właściwie to co można napisać o Starciu królów? Że dobre? No, dobre. Że wciągające? No, wciągające. Że kolejna część serii? No, nie ulega wątpliwości.
Ale serio, to po prostu dobra kolejna część serii. Jeśli czytaliście Grę o Tron, to Starcie królów też powinno się Wam spodobać. Poznajemy w nim dalsze losy członków rodów Starków, Lannisterów, Targaryenów oraz tych, którzy przysięgali im wierność. Nawet nie mogę Wam powiedzieć czyje przygody znowu śledzimy, bo jeżeli czyta to ktoś, kto jeszcze nie zna pierwszej części Pieśni Lodu i Ognia może stwierdzić, że za dużo zdradzam - w tym przypadku, kto przeżył.
ebook
fantasy
literatura polska
Bardzo długo zbierałam się do napisania tego tekstu. Tak długo, że już nie pamiętam wszystkich niuansów przeczytanej historii. Ale czasem trzeba wziąć głębszy oddech (tak się mówi?), trochę odpocząć, spojrzeć z dystansu na to co się robi.
Zatem do rzeczy. Nie dość, że długo się zbierałam do napisania o tej książce (właściwie to do napisania o czymkolwiek), to długo też zbierałam się do jej przeczytania. Powód był prosty - książka jest długa, a ja nie miałam czytnika. Czytanie z ekranu komputera, o czym już się przekonałam, jest dosyć niewygodne i na dłuższą metę męczące. Szansa na przeczytanie Pierwszej... pojawiła się kiedy zaczęłam pracę, w której, jak się okazało, nie zawsze jestem zawalona sprawami nie cierpiącymi zwłoki. Tak sobie zaczęłam podczytywać, ale to też szło dosyć opornie. Aż w końcu na Gwiazdkę dostałam Kindle’a i w końcu osiągnęłam kolejny czytelniczy sukces.
Bardzo długo zbierałam się do napisania tego tekstu. Tak długo, że już nie pamiętam wszystkich niuansów przeczytanej historii. Ale czasem trzeba wziąć głębszy oddech (tak się mówi?), trochę odpocząć, spojrzeć z dystansu na to co się robi.
Zatem do rzeczy. Nie dość, że długo się zbierałam do napisania o tej książce (właściwie to do napisania o czymkolwiek), to długo też zbierałam się do jej przeczytania. Powód był prosty - książka jest długa, a ja nie miałam czytnika. Czytanie z ekranu komputera, o czym już się przekonałam, jest dosyć niewygodne i na dłuższą metę męczące. Szansa na przeczytanie Pierwszej... pojawiła się kiedy zaczęłam pracę, w której, jak się okazało, nie zawsze jestem zawalona sprawami nie cierpiącymi zwłoki. Tak sobie zaczęłam podczytywać, ale to też szło dosyć opornie. Aż w końcu na Gwiazdkę dostałam Kindle’a i w końcu osiągnęłam kolejny czytelniczy sukces.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







