[Muzyka i transport]

czwartek, 10 maja 2012

Ostatnio naszła mnie myśl, że żeby wiedzieć czego się teraz słucha (w sensie 'jakiej muzyki') nie trzeba słuchać radia ani oglądać telewizji muzycznych. Wystarczy wsiąść do tramwaju lub autobusu. Można być pewnym, że prędzej czy później komuś telefon zagra najmodniejszy refren tego tygodnia, bo akurat dzwoni kumpel. Istnieje też opcja, że do wspomnianego tramwaju lub autobusu wsiądzie grupa młodzieńców słuchających muzyki z telefonu komórkowego i bardzo z siebie zadowolonych, że umilają innym podróżnym jakże nudną drogę z pracy / z uczelni / skądkolwiek do domu. Zdarzają się też przypadki, że mimo iż ktoś ma w uszach (lub na uszach - to zależy od modelu) słuchawki, ja słucham razem z nim (z nią) nawet jeśli nie mam akurat na to ochoty (bo np. czytam książkę lub podsłuchuję rozmowy innych podróżnych - tak, zdarza mi się, ale wiecie, studiuję socjologię ;) ).

Znacie to? Czy raczej jeździcie własnymi środkami lokomocji, w których sami dobieracie sobie muzykę i wspomniane sytuacje Was nie dotyczą? :)
Share /

4 komentarze

  1. Jeszcze nie tak dawno, codziennie jeździłam tramwajem jedną z najbardziej zatłoczonych ulic w mieście. I chyba nie zdarzyło mi się, żebym jechała w ciszy - co i rusz było słychać muzykę albo ze słuchawek, albo ktoś puszczał głośno z telefonu komórkowego. Czasem to nie przeszkadza, ale nie zawsze mój gust muzyczny (lub nastrój) pokrywa się ze słuchającym. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój gust muzyczny raczej rzadko się pokrywa z gustem muzycznym innych podróżnych, a jazdy z ciszy doświadczam tylko wracając wieczorem z pracy - ale nie może być to piątek lub sobota ;)

      Usuń
  2. Niestety nie toleruję słuchania cudzej muzyki (jeśli mi oczywiście nie odpowiada). Jestem osobą, która albo coś lubi, albo nie, dlatego jak nie mam słuchawek na uszach co zdarza się bardzo rzadko) nie mogę się na niczym skupić. Podobnie jest, kiedy słucham czyiś rozmów. Najgorsze są "przygłuche babcie", których rozmowy słychać na cały autobus ;) Wracając do muzyki, czasami zastanawiam się, kiedy ogłuchną ci, którzy mylą telefon z głośnikiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie to nic w porównaniu z tubalnym śmiechem młodzieńców, szczególnie tych, którzy podróżują w godzinach wieczornych. Ja to chyba stara już jestem, bo mnie bardziej młodzież szkolna denerwuje (generalnie w wieku szkolnym, bo podejrzewam, że nie wszyscy z nich zaszczycają szkołę swą obecnością) ;) (z całym szacunkiem dla Ciebie oczywiście :) )

      Usuń

Twitter

Instagram

Jak co roku - #pyrkon z góry #poznań

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo