Jest jakaś magia w polskiej wsi XIX i początku XX wieku. Zawsze zastanawia mnie skąd się to bierze - czy chodzi o pewną mitologię stworzoną przez pisarzy? W zasadzie już w okresie romantyzmu wieś była mistyczna - przypomnijcie sobie Dziady część II Mickiewicza i przedstawienie tytułowego pogańskiego obrzędu w katolickim, bądź co bądź, kraju (wtedy pod zaborami). Do tego rodzaju mistycyzmu sięgnęła też Elżbieta Cherezińska w Koronie śniegu i krwi - akcja książki toczyła się w średniowieczu, a chrześcijaństwo było w Polsce stosunkowo młode, więc obywatele z jednej strony czcili Jedynego Boga, ale po cichu składali ofiary starym bóstwom, żeby się nie obraziły.

Twitter

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo