Starcie królów - George R. R. Martin

poniedziałek, 18 lutego 2013


Tak właściwie to co można napisać o Starciu królów? Że dobre? No, dobre. Że wciągające? No, wciągające. Że kolejna część serii? No, nie ulega wątpliwości.

Ale serio, to po prostu dobra kolejna część serii. Jeśli czytaliście Grę o Tron, to Starcie królów też powinno się Wam spodobać. Poznajemy w nim dalsze losy członków rodów Starków, Lannisterów, Targaryenów oraz tych, którzy przysięgali im wierność. Nawet nie mogę Wam powiedzieć czyje przygody znowu śledzimy, bo jeżeli czyta to ktoś, kto jeszcze nie zna pierwszej części Pieśni Lodu i Ognia może stwierdzić, że za dużo zdradzam - w tym przypadku, kto przeżył.

Bo autor nie ma większego problemu z uśmiercaniem bohaterów. Nie przywiązujcie się więc za bardzo, bo potem będzie Wam przykro (mnie było). To jest też jedna z mocnych stron serii Martina - nigdy nie wiesz kto zginie na następnej stronie i jak w związku z tym potoczą się dalsze losy tych, którzy zostali. Jest w tym wszystkim sporo napięcia, a dzięki temu książka wzbudza emocje. Różne. Mnie się zdarzało, że po jednym rozdziale odkładałam Starcie królów na bok, żeby ochłonąć. Czyli jest dobrze skoro byłam w stanie tak bardzo wczuć się w to, co przeczytałam.

Minusy? Nie widzę. Ale może jestem zbyt pobłażliwa. Wy jakieś zauważyliście?

Zatem polecam, ale pamiętajcie, że to cykl, a Starcie królów jest jego drugą częścią. Raczej nie zaczynajcie lektury Pieśni Lodu i Ognia od drugiej części ;) (piszę w razie gdyby ktoś trafił przypadkiem).
Share /

17 komentarzy

  1. Rzeczywiście Martin łagodnie się ze swoimi bohaterami nie obchodzi. Czytałam sagę kilka lat temu i byłam zachwycona, a minusów też nie widziałam :) Tylko że w dalszej części cyklu człowiek się zastanawia dokąd to wszystko zmierza i czy autorowi uda się kiedyś ten cykl zakończyć. I ciekawe ile przyjdzie nam czekać na kolejną część po "Tańcu ze smokami".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że póki co zysk może być zbyt duży, żeby zakończyć sagę. Nie jestem idealistką i sądzę, że kasa ma swoje znaczenie ;) A poza tym podobno HBO zapowiedziało, że dopóki Martin będzie pisał cykl, dopóty oni będą go ekranizować.

      Usuń
  2. No właśnie, a ja czekam na kolejny sezon serialu :) Już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno zaczęłam oglądać pierwszy sezon. Jest ok ;)

      Usuń
  3. Jestem zafascynowany całą sagą Martina. Przeczytałem wszystko 2 razy plus opowiadania i nie mogę się oderwać. Może mogłabyś polecić jakąś książkę fantasy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uo, trudne mi zadałeś ;) Od dawna już jedyne fantasy jakie czytam to Pratchett (no i ostatnio właśnie Martin). Mogę Ci co najwyżej polecić blog, na którym może znajdziesz coś dla siebie: http://zaginionyalmanach.blogspot.com/

      Ewentualnie możesz skorzystać z serwisów typu http://lubimyczytac.pl/ albo http://www.biblionetka.pl/ gdzie system spróbuje Ci polecić jakieś książki :)

      Usuń
    2. Mateuszu, spróbuj Trylogię Husycką Andrzeja Sapkowskiego.

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedź i polecenie serwisu http://zaginionyalmanach.blogspot.com/.

      Trochę poszperałem i biorę się za Pierwsze prawo
      Joe Abercrombie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

      Usuń
    4. Proszę :)

      @Szarozielony: O, mnie by nie przyszło do głowy, żeby komuś polecić Trylogię Husycką, bo jakoś nie mogłam jej strawić (poza tym myślę, że można dyskutować nad tym czy jest to fantasy - zależy od definicji). Wiedźmin był spoko, ale też trudno powiedzieć jak teraz bym go odebrała (czytałam jakieś 10 lat temu). Prędzej polecałabym Gaimana. Chociaż to też zależy od gustu. I właśnie dlatego ciężko polecić książkę komuś kogo się nie zna.

      Usuń
    5. Akurat Wiedźmina przeczytałem 2 razy i powieść jest całkiem przyzwoita. Do Trylogii Husyckiej podchodziłem dwa razy i jakoś nie mogłem się wczuć w klimat.

      Usuń
    6. Ja przeczytałam 2 tomy i jakoś nie miałam już serca do trzeciego... Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii ;)

      Usuń
  4. Droga Schizmo, Nawałnica Mieczy dostarczy Ci przynajmniej dwa razy tyle pozytywnych wrażeń. Powiązania między bohaterami i motyw "nikt nie może czuć się bezpiecznie" sprawią, że w każdym rozdziale opadnie Ci szczęka. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Szarozielony, zobaczymy. Ja również pozdrawiam.

      Usuń
    2. Czy sarkazm wypowiedzi był zamierzony, czy to tylko moje urojenie?

      Usuń
    3. I jeszcze tutaj Ci odpowiem ;P Odpowiedziałam w tonie podobnym do Twojego :P Może źle go odczytałam ;)

      Usuń
  5. Lubię całą sagę, ale właśnie widzę bardzo duży minus. Po drugiej części, czyli właśnie "Starcie królów", mam ogromne problemy z rozróżnieniem bohaterów. Jest ich od groma, mają podobne imiona (np. Gregor i Gregory), oraz to, że niektóre pojawią się raz, potem przez pół książki nic o tej postaci nie ma, a potem nagle powróci, a autor pisze ciąg dalszy, podczas gdy czytelnik nie pamięta kto to był. Miałem straszne problemy z tymi postaciami, bo jest ich tam naprawdę dużo. Aaa, no i jeszcze to, że wszystkich tomów jest bardzo dużo, bardzo grube i dużo w nich treści, a ja się czuję jakby akcja nie szła do przodu. Nie wiadomo do czego wszystko zmierza, ani kiedy się zakończy. I ta wielowątkowość czasem mnie męczy. Ale tak, to jedna z moich ulubionych serii książek fantasy. No oprócz Wiedźmina, ale to nie tyle dlatego, że to taka boska książka, co z sentymentu. To chyba tyle. Pozdrów Tomka i pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście bohaterów jest sporo i sporo jest drobnych wydarzeń, które nie popychają fabuły do przodu, ale jak się ich nie pamięta to można się zaplątać ;) No i trochę mnie martwi to co piszecie - że tekstu jest dużo, ale właściwie nie wiadomo dokąd to wszystko zmierza. W sumie spodziewałam się, że tak to może wyglądać, a Wasze komentarze utwierdzają mnie w tym przekonaniu. Ale kolejne tomy dopiero przede mną ;)

      Usuń

Twitter

Instagram

Quaz Bogart idzie w miasto. A ja jak powinnam się ubrać?

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo