Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie - Agatha Christie

niedziela, 22 maja 2011


Ależ ta kobieta miała łeb! Wymyślić tyle różnych łamigłówek, które trzymają się kupy i są interesujące...

Herkules Poirot, jak każdy, musi od czasu do czasu chadzać do dentysty. Ale nie każdy dentysta tego samego dnia, kiedy idziemy do niego na wizytę, pada trupem. A doktorowi Morleyowi się zdarzyło. Zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie - wszystko wskazuje na samobójstwo, ponieważ na śmiercionośnym pistolecie są jego odciski palców, a niedługo potem umiera jeden z pacjentów stomatologa. Okazuje się, że Morley przedawkował u niego środek znieczulający i to prawdopodobnie wyrzuty sumienia popchnęły go do odebrania sobie życia. Można byłoby zamknąć sprawę, gdyby nie to, że Herkules Poirot czuwa i nie wierzy w najbardziej oczywiste rozwiązania. Inaczej nie nazywałby się Poirot!

Zgrabna fabuła, a jakże. Podobało mi się też umiejscowienie zdarzeń wokół gabinetu dentystycznego - muszę przyznać, że pomysłowe. Prawdopodobnie niejeden i niejedna z nas siedząc na fotelu stomatologicznym myśli o tym, żeby temu potworowi, który zadaje nam ból, strzelić między oczy. Oczywiście do chwili, w której schodzimy z fotela i konstatujemy, że prócz ustania borowania ustał też problem, z którym przyszliśmy. Najwyraźniej Agatha Christie czerpała pomysły z tego, co przynosi ich najwięcej - z życia. I to lubię.

Pochwaliłam, ale cóż innego mogłam zrobić skoro "Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie" wyszło spod pióra królowej? Może jedynie tytuł książki nie do końca mi się podoba, choć kolejne tytuły rozdziałów układają się w wyliczankę sugerującą (w dosyć swobodny sposób), co w tych fragmentach znajdziemy, czego nowego się dowiemy. Z pewnością nie jest to najlepsza książka Christie (subiektywnie), ale i tak dobra.

Share /

4 komentarze

  1. Jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do powieści pani Christie... nie mam pojęcia dlaczego...
    Sięgnę kiedyś po nią jeszcze raz :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej historii nie słyszałem...więc dopisuję do listy...:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. @pandorcia: Dla mnie Christie jest niekwestionowaną królową kryminału, ale to oczywiście kwestia gustu, a przecież de gustibus non est disputandum :)

    @pisanyinaczej: Ta kobieta napisała tyle książek, że wcale się nie dziwię, że o którejś mogłeś nie słyszeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przeczytałam jej 11 książek i do tej pory, kiedy stoję przed regałem z kryminałami w księgarni, nachodzi mnie myśl: "Czy to się kiedyś skończy?". Tej jeszcze nie przeczytałam, ale postaram się ją przepchnąć w kolejce.

    OdpowiedzUsuń

Twitter

Instagram

Jak co roku - #pyrkon z góry #poznań

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo