Kryminalna 13. Antologia

sobota, 18 kwietnia 2015


Dawno nie czytałam żadnego zbioru opowiadań, więc pomyślałam, że może czas najwyższy to zmienić. Słyszałam, że ostatnimi czasy nie jest to ulubiony gatunek literacki czytelników, ale ja niezmiennie lubię takie krótkie, zwarte teksty. O ile rzeczywiście są zwarte, a opowieść jest spójna i satysfakcjonująca. W przypadku antologii ryzyko jest takie, że autorów jest kilku lub kilkunastu i poziom opowiadań może być różny.

No dobrze, a jak to wygląda w przypadku Kryminalnej 13? Zacznijmy od początku. Zbiór ten powstał, jeśli dobrze zrozumiałam, w celu zebrania funduszy na nagrodę dla zwycięzcy konkursu na napisanie powieści kryminalnej zorganizowanego przez Oficynę RW2010. Nie wiem czy sztuka się udała, ale zbiór opowiadań stał się faktem. Do uczestnictwa w przedsięwzięciu zaproszono pisarzy, którzy coś tam już w swoim życiu naskrobali, może nawet z tego żyją (albo chociaż kupują waciki za zarobione w ten sposób pieniądze), co nawet nie wróży najgorzej. I z takim optymistycznym nastawienie zabrałam się do czytania.

Raz lepsze, raz gorsze.
Zaczyna się dobrze. Pierwsze opowiadanie, Podwójny trup, jest oparte na prawdziwych wydarzeniach i związanych z nimi doniesieniach prasowych dotyczących sprawy pewnego małżeństwa, w którym gdzieś tam po drodze wygasły dobre uczucia. Autorka opisała fakty, których nie powstydziłby się żaden dobry kryminał. Potem są opowiadania lepsze i trochę słabsze, bardziej lub mniej wciągające. Mnie do gustu przypadły jeszcze np. Trup na cmentarzu Adrianny Michalewskiej - chociaż tutaj bardziej budowanie historii niż jej finał - oraz Stary lód Romualda Pawlaka, ale do tego ostatniego od początku dobrze się nastawiłam, bo przecież nie tak dawno czytałam całkiem niezłą powieść tego autora.

Stary lód, dobry Romuald.
Opowiadań jest, nie zgadniecie, 13! Gdzieś tak w połowie trochę się zaczęłam nudzić i nie byłam pewna czy to z powodu treści, czy niepostrzeżenie sama zaczęłam należeć do grona czytelników, którzy za krótką formą nie przepadają. Ale ostatecznie zbiór doczytałam do końca z przyjemnością. Zważywszy na dosyć niską cenę tego ebooka (ostatnio jak sprawdzałam kosztował 13 zł) można zaryzykować jego kupno. Jeśli w ogóle lubicie taki sensacyjny klimat, to Kryminalna 13 będzie dobrą lekturą np. do tramwaju albo do pociągu.

A za możliwość przeczytania Kryminalnej 13 dziękuję oficynie wydawniczej RW2010.

PS. Następnym razem jak będę pisać o jakiejś książce, którą dostałam od wydawcy chyba będę musiała wylać na nią wiadro mułu, bo coś za dobrze piszę o tych promkach. Jeszcze ktoś pomyśli, że się sprzedałam ;)
Share /

2 komentarze

Twitter

Instagram

Quaz Bogart idzie w miasto. A ja jak powinnam się ubrać?

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo