
Urocza opowieść o tym jak sprytnymi i inteligentnymi stworzeniami są koty.
Pickax to małe miasteczko, w którym mieszka Jim Qwilleran, dziedzic fortuny, a poza tym dziennikarz. Wszystkie sprawy toczą się utartym szlakiem, spokój zakłócany jest tylko przez ataki wandalizmu. Aż do dnia, w którym popełnione zostaje podwójne morderstwo. W rozwiązanie zagadki "kto jest mordercą i jaki był motyw?" angażuje się nie kto inny jak Qwilleran oraz jego dwa koty syjamskie - w tym jeden uzależniony od kleju.
Agatha Christie to to nie jest, ale czyta się całkiem przyjemnie - szczególnie przez obecność kotów (tak, bardzo lubię koty). Fabuła jest prosta, z jednym głównym wątkiem, jak w klasycznych kryminałach. Nieźle napisane i niby wszystko jest ok, ale czegoś jednak brakuje. Może pewnej świeżości, może czegoś innego. Dobre, ale szału nie ma. Aczkolwiek na lato w sam raz.
Brak komentarzy
Prześlij komentarz