Żona kuchennego boga - Amy Tan

wtorek, 4 października 2011


"Żona kuchennego boga" wpadła do mnie przypadkiem, a że została wypożyczona z biblioteki (i to nie przeze mnie) - musiałam ją szybko przeczytać.

Matka i córka. Chinka i Amerykanka. Różnice pokoleniowe i mnóstwo niewypowiedzianych sekretów. Aż nadszedł czas kiedy wszystko musi zostać wjaśnione. Córka ma stwardnienie rozsiane, o którym matka nie wie. Starsza kobieta zrobiła sekret z całego swojego życia sprzed przybycia do Ameryki i małżeństwa z pastorem. A tym, co przeżyła, dałoby się obdzielić niejedną osobę. W końcu, za namową (a właściwie groźbą) przyjaciółki, opowiada Pearl o wszystkich radościach i upokorzeniach, których doznała.

Czasem aż nie mogłam uwierzyć w to, co czytam i zastanawiałam się, czy możliwe byłoby tak beztialskie zachowanie wobec kobiety jakie prezentował pierwszy mąż Winnie. I to jej podporządkowanie... Coś przerażającego, ale, niestety, być może wcale nie odbiegającego od prawdy. Nie znam chińskiej kultury, nie wiem co mogło się faktycznie zdarzyć w I poł. XX w., ale podejrzewam, że autorka wiedziała co pisze - w końcu sama jest córką chińskich imigrantów, więc prawdopodobnie wie co nieco o tej dalekowschodniej patriarchalnej kulturze.

Tak naprawdę nie wiem co o tej książce napisać. Podobała mi sę, ale nie powaliła. Mimo wszystko poleciłabym ją gdyby ktoś zapytał mnie o dobrą książkę obyczajową. Chyba szczególnie ze względu na tę kulturową otoczkę, tak różną od europejskiej - co zawsze podkreślam przy tego typu książkach. Zatem jeśli przypadkiem (lub nie) traficie na "Żonę kuchennego boga" to sami (same?) musicie podjąć decyzję czy przeczytać.
Share /

6 komentarzy

  1. Czytałam "Córkę nastawiacza kości" tej samej autorki i muszę powiedzieć, że zrobiła na mnie podobne wrażenie - widzę zresztą elementy wspólne tych opowieści.

    Pewnie przeczytałabym, gdyby mi ta pozycja w ręce wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie dla mnie. Nie czytam takich książek na codzień więc tą też sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli wpadnie - przeczytam, ale szukać mocno nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Karodziejka: Ten tytuł brzmi dosyć zabawnie, ale też interesująco :)

    @Maruda007: Jakoś nie mogę ostatnio trafić w Twój gust ;)

    @guciamal: To moje typowe podejście do wypożyczania książek w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie przeczytam. Jakoś nie przekonałaś mnie do tej pozycji, albo to wpływ zbyt wielu obowiązków, który skutecznie ogranicza mój czas na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim celem nie jest przekonywanie. Ja tylko wyrażam swoją opinię.

    OdpowiedzUsuń

Twitter

Instagram

Jesienne suszenie żołędzi :) #autumn #fall #acorn

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo