[Stos #3]

sobota, 25 lutego 2012

Bardzo dawno nie prezentowałam na blogu żadnego stosu książek, więc czas to zmienić. Po kilku miesiącach udało mi się uporać z poprzednim, ale oczywiście w międzyczasie na półce pojawiały się kolejne pozycje. Dodam jeszcze, że na zdjęciu nie ma wszystkich książek, kilka czeka u rodziców aż będę miała na tyle lekką torbę podróżną, że mój kręgosłup nie będzie krzyczał w proteście przed jego przeciążaniem. Ale póki co - prezentacja tego co mam przy sobie, od dołu:

- Ignacy Karpowicz, Balladyny i romanse - efekt zniżkowych zakupów z Gr...; ciekawa jestem tej pozycji, ale będzie musiała poczekać na swój moment;

- Joanna Bator, Japoński wachlarz. Powroty - jak wyżej; od dawna już miałam ochotę przeczytać tę książkę, więc kiedy nadarzyła się okazja...hyc! znalazła się w moim wirtualnym koszyku;

- Mariusz Szczygieł, Gottland - weszłam kiedyś do E. bez wyraźnego postanowienia, że nic nie kupię - no i kupiłam, bo bardzo lubię reportaże, a po ostatnim wyjeździe wakacyjnym Czechy (o których jest ta książka) jakoś wyraźniej zagościły w mojej świadomości;

- Wojciech Tochman, Jakbyś kamień jadła - z E. tego dnia wyszłam z dwiema książkami, ta była druga. Zaintrygowała mnie ta pozycja już parę lat temu - w pierwszej klasie liceum czytaliśmy jej fragment zamieszczony w podręczniku do polskiego - i od tamtej pory miałam ją gdzieś "z tyłu głowy". Kiedy wpadłam na nią w dziale z non-fiction nie mogłam po nią nie sięgnąć;

- Tobias Jones, Sny o utopii - no tak, znowu jakaś promocja w M. Nic o tej książce nie wiem, wzięłam ją trochę na ślepo, bo wydana została w serii terra incognita wydawnictwa W.A.B., a bardzo podobało mi się "W Azji" Terzaniego z tej samej serii (swoją drogą - "Japoński wachlarz" też jest w niej wydany);

- Joe Alex, Śmierć mówi w moim imieniu - trochę Alexa ostatnio było na moim blogu, to jest ostatnia książka jego autorstwa z biblioteczki mojej Mamy;

- Jerzy Piechowski, Pałac Szklanej Kuli - książka również pochodzi z biblioteczki mojej Mamy, pożyczyłam ją od niej w ramach mojego prywatnego wyzwania czytelniczego "Przeczytaj wszystko co masz w swoich (albo Rodziców) zbiorach" ;)

Za zrobienie zdjęcia podziękowania należą się q :)

PS. Kliknięcie w zdjęcie skutkuje jego powiększeniem. Pragnę również zaznaczyć, że może zdarzyć się sytuacja, w której w międzyczasie na blogu pojawi się omówienie książek nie ujętych w stosie :)

PS2. A tutaj mały bonus muzyczny, który ostatnimi czasy wciąż gości w moim domu (tak, pochodzi z gry video):



Share /

6 komentarzy

  1. Miałam podobnie po ostatniej prezentacji stosiku- nie przeczytałam z niego połowy książek, a za to zabrałam się za inne. Teraz daję sobie dłuższy termin na czytanie prezentowanych książek wiedząc, że i tak, coś się wepchnie bez kolejki. I weź powiedz takiej- a pani tutaj nie stała..Tym razem prezentujesz książki znane mi jedynie z widzenia:) Miłej lektury. Masz ustawioną weryfikację obrazkową- utrudnia ona komentowanie- jakbyś mogła usunąć, była bym wdzięczna. Próbuję już piaty raz wpisać kod z obrazka i zęby zagryzam z wściekłości

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie czekają jeszcze książki z pierwszego stosu :P
    I tak się gromadzą, gromadzą, aż mnie kiedyś zasypią...

    OdpowiedzUsuń
  3. @guciamal: Ja sobie w ogóle nie daję żadnego określonego czasu na przeczytanie książek, a prezentacja stosu trochę mnie motywuje do przeczytania tego, co kupiłam. Nie znoszę kiedy ludzie kupują książki i potem ich nie czytają (tzn. osobiście nie znam nikogo kto by tak robił, ale słyszałam, że tak bywa ;) ).

    @Pan R: Udusisz się i tyle z tego będzie ;P

    @hadzia: A mnie się wcale taki nie wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się właśnie uporałem z Karpowiczem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jak wrażenia? :> Ostatnio czytałam jego felieton w "Bluszczu" i spodobał mi się styl jakim pisze.

      Usuń

Twitter

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo