Piąta fiolka - Michael Palmer

czwartek, 28 lipca 2011


To bardzo dobry thriller. Nie znałam do tej pory twórczości Michaela Palmera, ale chyba będę musiała zawrzeć z nią bliższą znajomość.

Natalie to była biegaczka, która po kontuzji uniemożliwiającej dalsze trenowanie, postanowiła wstąpić na Akademię Medyczną w Bostonie - mimo że jest już po 30-tce. Ben jest prywatnym detektywem próbującym związać koniec z końcem w swoim biurze w Chicago. Doktor Anson w kameruńskiej dżungli pracuje nad lekiem, który ma szansę zrewolucjonizować świat. Na pierwszy rzut oka niewiele ich łączy... Jeśli jednak dodać, że Natalie w wyniku strzelaniny traci płuco, doktor Anson pilnie potrzebuje przeszczepu, a Ben jest na tropie afery dotyczącej handlu organami, wiele się wyjaśnia.

Cała historia osnuta jest wokół organizacji, która, uważając się za Władców - w rozumieniu Platona, decyduje o tym, kto ma większe prawo, aby żyć. Czy kelnerka w podrzędnym barze, czy raczej naukowiec pracujący nad czymś niezwykle ważnym w skali świata. I tutaj powinien pojawić się dylemat moralny - czy można w ogóle kłaść na szalach życie dwojga ludzi i oceniać, które jest bardziej wartościowe? Jakie przyjąć kryteria?

Palmer świetnie pokazuje, że transplantacje są potrzebne, ale nie za wszelką cenę. Natomiast może faktycznie warto włożyć do portfela deklarację, w której wyrażamy zgodę na przeszczep naszych narządów w razie śmierci klinicznej?

Nagle zrobiło się strasznie poważnie... A w ostatecznym rozrachunku "Piąta fiolka" to i tak tylko rozrywka. Uważam, że to dobry, emocjonujący kawałek prozy. Nie mam w zwyczaju kupowania tego typu literatury, bo przeważnie są to książki, do których już bym nie wróciła znając zakończenie. Ale do przeczytania zachęcam - szczególnie jeśli ktoś lubi thrillery medyczne (no i jeśli uważa, że można mi zaufać).
Share /

5 komentarzy

  1. Nie czytałam żadnej książki tego autora. Może watro dać mu szansę:P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. @Maruda007: Może warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) Bransoletka, o którą pytałaś nie jest cieżka. 15 g koralików + ok 20g zapięcie i półfabrykaty. Bardzo dobrze się je nosi, a pisze to osoba, która nie lubi bransoletek:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. @pisanyinaczej: Wydaje mi się, że warto dać mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń

Twitter

Instagram

Quaz Bogart idzie w miasto. A ja jak powinnam się ubrać?

Post udostępniony przez Dorota (@schizma9)

© Kawałek Cienia
designed by templatesZoo